Zestaw Chorobowy

Pod względem pogody mamy całkiem znośny weekend. Lubię jak pada, bo nikt nie próbuje mnie wyciągać z domu, a ja nie mam ochoty wyskakiwać z moich „domowych” dresów i ruszać tyłka na dwór. Nawet gdyby pogoda była o wiele lepsza, to zostałbym w domu. Dlaczego? Chory jestem, a co najlepsze to choroba trzyma mnie już z miesiąc, ale w tym tygodniu mi się pogorszyło. Szybki wypad do lekarza, przepisanie antybiotyku i jego wykupienie (niecałe 4 złocisze, cholernie się zdziwiłem), a teraz siedzę przed komputerem i piszę te słowa.

Czytaj dalej

Reklamy
Otagowane , , , , ,

Czy Bogaty Z Biednym Dogadają Się?

Oczywiście, że tak, ale pod jednym warunkiem. Ten bogaty musi stracić wszystko i zostać jedynie z walizką luksusowych rzeczy i pięcioma dolcami na poranną kawę w Starbucksie.

 

Właśnie tak wygląda sytuacja z Caroline Channing, córką multimilionera, który trafia do więzienia i traci wszystkie swoje pieniądze. Młoda dziedziczka zostaje zmuszona do znalezienia pracy i ciężkiej harówki, co z czasem przyniesie pewne korzyści. Caroline szybko poznaje Max – kelnerkę w podrzędnej restauracji, gdzie kasjerem jest 75-letni czarny z muzycznymi zapałami, szef kuchni to zboczony Ukrainiec, a właścicielem właśnie został niski koreańczyk. Max przygarnia nową koleżankę, zamieszkują razem i Caroline dostaje pracę w restauracji.

Po czasie okazuje się, że Max ma talent do pieczenia świetnych babeczek, które świetnie się sprzedają. Tak rodzi się pomysł otwarcia własnego biznesu, ale wcześniej trzeba na niego zarobić. I to jest główny cel Caroline i Max. Po drodze do sukcesu czeka ich sporo ciekawych i komicznych sytuacji, w których uczestniczyć będą różni ludzie.

Tak, miej więcej, prezentuje się fabuła „2 Broke Girls”, nowego serialu komediowego, którego emisja rozpoczęła się we wrześniu zeszłego roku. Do tej pory wypuszczono 19 odcinków (dzisiaj swoją premierę mieć będzie odcinek 20), a ja po prostu cholernie polubiłem ten serial. Natknąłem się już na wiele seriali komediowych, które oglądam do dzisiaj, jednak w tej produkcji wyczułem to ‚coś’, co przyciąga mnie do każdego odcinka. I nawet nie wstrzymuję się ze śmiechem – jest tak świetnie. Oczywiście nie każdemu serial ten podejdzie.

Przez większość czasu akcja dzieje się w restauracji lub w mieszkaniu głównych bohaterek, a ilość postaci pobocznych jest ograniczona i mam szczerą nadzieję, że wraz z kolejnym sezonem nic za bardzo się nie zmieni. Zdążyłem polubić Olega, Earla, Hana i Sophie. Serial z całego serca polecam każdej osobie, której te większe produkcje pokroju „How I Met Your Mother”, „Dwóch i pół” i „Big Bang Theory” się już po prostu przejadły i znudziły.

O aktorach i ich zdolnościach nie będę się rozpisywał, bo mijałoby się to z celem. Aby zagrać w serialu komediowym nie trzeba być bardzo utalentowaną osobą.

PS. Wiem, że zapowiadałem wpis nawiązujący do Notki Konkursowej, ale na razie nie mam nawet chęci do zabierania się za ten temat, ale obiecuję, że jeszcze w tym miesiącu odpowiedni wpis pojawi się na blogu. 🙂

No i z okazji, że pogoda coraz lepsza polecam bardzo „letni” mixtape –  2cztery7 I DJ Morowy Prezentuja West Side Warsaw Mixtape. Dla każdego fana G-Funku i dla każdego, kto szuka jakiegoś lajtowego podkładu pod grillowanie na działce lub pod lasem.

Otagowane , , , ,

Hit Na Majówkę

Co roku społeczeństwo instynktownie wybiera piosenkę, która będzie zarówno hitem majówek, jak i hitem całego lata. DJ’e na dyskotekach będą proszeni o jego puszczenie. Na obozach, polach namiotowych, w ośrodkach i na działkach najczęściej będzie grany właśnie ten kawałek. Głównie w gronie młodzieży oczywiście, choć i starsze pokolenia zaczynają przekonywać się do bardziej luźnego brzmienia i reggae w niczym im nie przeszkadza.

Czytaj dalej

Otagowane , , , ,

Notka Konkursowa – Drive

Wyobraźcie sobie, że suniecie samochodem przez miasto nocą. Całkiem ładną nocą i w całkiem ładnym mieście, gdzie po zmroku ruch na ulicach przerzedza się. Światła zostają wyłączone, a panowie z drogówki już skończyli swoje pączki i smacznie sobie pochrapują. A wy po prostu jedziecie przed siebie. Nie jakimś wypasionym autem, ale Waszym ukochanym gruchotem. Nie macie na sobie żadnej kurtki ze złotym skorpionem na plecach, ani rękawiczek na rękach, bo nie jesteście jakimiś pieprzonymi bohaterami Hollywoodzkiego filmu. I tak po prostu toczycie się przez noc, trochę już przysypiacie, ale nie wypada zbytnio zmieniać klimatu jakimś dubstepem. Dlatego właśnie włączacie powyższy kawałek – nie jest zbyt nachalny, nie wybudza człowieka całkowicie i podtrzymuje klimat.

Wpis ten powstał specjalnie z myślą o konkursie, w którym do wygrania są trzy filmy „Drive” na DVD. Organizatorem konkursu jest blog jestkultura.pl, gdzie znaleźć możecie świetną notkę o tym filmie (w pełni zgadzam się z opinią autora) i wiele więcej.

Otagowane , , ,

Dlaczego czekam na „The Avengers”

Nie wierzę, że istnieją osoby poniżej 30 roku życia, które nie kojarzą Avengersów, albo przynajmniej kilku z ich członków. W filmowej adaptacji drużynę tą będą tworzyć Iron Man, Hulk, Hawkeye, Czarna Wdowa, Kapitan Ameryka oraz Thor. Można by do nich zaliczyć jeszcze założyciela tej grupy – Nicka Fury’ego.

Przed czym ci bohaterowie mają obronić naszą planetę? Podobno głównie przed spokrewnionym z Thorem bogiem – Lokim. Nie ma się jednak co rozpisywać nad fabułą, której człowiek tak naprawdę jeszcze dobrze nie zna. Wiem jedynie, że Avengersi (po polsku podobno „Mściciele” – nie będę gwałcił swojego umysłu tłumaczeniem, bo brzmi to nieciekawie) będą walczyć z Lokim. I tyle, więcej nie potrzebuję wiedzieć.

A dlaczego czekam na ten film? Wystarczyłoby gdybym napisał, że Wdowę gra Scarlett Johansson, którą odziano w czarny i obcisły strój. Ale nie to przyciągnęło mnie do tego filmu, a raczej obecność Iron Mana – jednej z moich ulubionych postaci Marvela. No i gra go aktor, którego po prostu lubię. Reszta obsady jakoś mi troszeczkę wisi (oprócz Scarlett), ale nie pogniewałbym się, gdyby Hulka znów zagrał Edward Norton, ale niestety do tego nie doszło (widocznie Marvel nie starało się wystarczająco dobrze) i zagrał go niejaki Mark Ruffalo.

Na pewno przejdę się na ten film do kina, bo od dziecka lubię oglądać kolejne produkcje związane z bohaterami ze stajni Marvela. Jeszcze za czasów Fox Kids często oglądało się różne bajki, ale głównie Spider-Mana. Bywały chyb odcinki, w których występowali równie znani bohaterowie (Iron Man, Hulk) i z czasem zacząłem ich coraz bardziej rozpoznawać. Do tego stopnia, że teraz nie mogę się doczekać każdego kolejnego filmu z ich udziałem. „The Avengers” w kinach pojawi się bodajże w maju, ale już na przyszły rok planowana jest 3 część Iron Mana, za jakiś czas do kin wejdzie nowy Spider-Man (The Amazing Spider-Man, gdzie Parkera gra już kto inny). I choć wiem, że nie jest to jakieś specjalnie świetne kino, bo przecież to tylko naparzający się ludzie z supermocami, ale jednak ma to coś w sobie, co przyciąga.

Przygotowując się do tego wpisu, dowiedziałem się, że w polskich kinach (oprócz wersji z napisami) pojawi się wersja z dubbingiem, którego próbkę można znaleźć tutaj. Dla mnie jest to całkowita porażka, nie wiem kto wpadł na taki durny pomysł, ale powinien stracić pracę. Dubbingować można animacje i bajki dla dzieci. Rozumiem, że filmy o superbohaterach są w Polsce postrzegane jako bajki, na które udadzą się dzieciaki, i że na średnia wieku obecnych na sali nie przekroczy 14 lat, ale kurde ludzie się starzeją, a w telewizji już od dawna nie lecą te starsze seriale o bohaterach ze stajni Marvela. I jestem pewien, że na sali kinowej zobaczę kilka osób wiekiem zbliżających się do 30. Oczywiście na wersji z napisami. Czekam.

Otagowane , , , , , , , , , ,