Z piłą mechaniczną przez tłum cz. 2


Niecałe dwa lata temu za sprawą Electronic Arts światło dzienne ujrzała produkcja studia Klei Entertainment. Mowa tutaj oczywiście o Shanku, który był najzwyklejszą w świecie side-scrollową platformówką, gdzie nacisk położony został na walkę z przeciwnikami. Wszystko to zostało ubrane w ładną kreskówkową grafikę, co nie pozwala się tej grze zestarzeć.

Osobiście w pierwszą część Shanka do tej pory przegrałem marne półtorej godziny, ale właśnie taka jest natura tej gry – nie nadaje się do długich posiedzeń, człowiek nie liczy na świetną fabułę i chce się tylko wyżyć w taki sposób, coby go w wiadomościach później nie pokazywali. I nie sądzę, że fabuła jest słaba, ale to tylko dlatego, że nie poznałem jej w całości.

Ale nie o tym miał być ten wpis. Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że przygotowywana jest druga część Shanka. Mnie to nie ruszyło i było mi to całkowicie obojętne. Nawet po zagraniu w demo ta gra wciąż jest mi obojętna. Muszę jednak wspomnieć o tym, że na pewno o wiele lepiej bawiłbym się grając w „dwójkę„. Dlaczego? Jest ładniej, twórcy postarali się o nowe rodzaje wrogów, a najbardziej spodobały mi się motywy z wykańczaniem przeciwników i kontrami. Nie oznacza to jednak, że mam zamiar produkcję tą zakupić. Po prostu spodobało mi się demo i jeśli będę chciał, to pogram albo w nie, albo w część pierwszą, którą posiadam. 

Chciałem też wspomnieć o pewnym dziwnym posunięciu ze strony twórców (wydawcy?). Grając w demo w pewnym określonym momencie na ekranie pojawia się komunikat zachęcający nas do zakupu gry. Ale to nie jest nic złego. Wkurzyło mnie to, że można zgodzić się przejść do sklepu Steama klikając jeden przycisk. Człowiek naparza jeden przycisk na padzie i łoi wrogów, a tutaj wyskakuje komunikat, którego nie zdąży przeczytać, bo mózg jeszcze nie ogarnął sytuacji i dalej pozwala ręce na wciskanie przycisku. I w taki sposób gra się pauzuje – dobrze, że Steam zaimplementowany jest do gry, bo nie zdzierżyłbym otwierania się przeglądarki. 

Shank 2 to na pewno dobra produkcja. Na pewno jednak nie jest warta tylu pieniędzy ile wydawca sobie teraz za nią życzy. Dlatego też poczekam do jakiejś obniżki albo Steamowej promocji. A jeśli nie wiesz o czym piszę, to sprawdź demo, bo warto.

Reklamy
Otagowane , , ,

One thought on “Z piłą mechaniczną przez tłum cz. 2

  1. Quandor pisze:

    Zagraj w pełniaka, naprawdę warto. Czasem odstrasza poziom trudności, ale można się przyzwyczaić:).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: