Mac Miller – Blue Slide Park


Mac Miller to jedno z większych odkryć amerykańskiego rapu ostatnich lat. Przynajmniej dla mnie, bo już od dłuższego czasu czekałem na kogoś, czyją muzyką aż tak będę się jarał. Ostatnim raperem, którego dorobkiem cieszyłem swe uszy przez prawie cały rok był Ten Typ Mes. Pora jednak dać szansę młodszym przedstawicielom rapu.

Mac ma na swoim koncie kilka ciekawych mixtape’ów, ale 3 dni temu miała miejsce premiera jego pierwszej solowej płyty – Blue Slide Park. Cóż mogę napisać – cudo! Płyt ę tą katuję naprzemiennie z ‚K.I.D.S.’ oraz ‚Best Day Ever’ Millera. Takiego kota na rynku nie było już od jakiegoś czasu.

Płyta zaczyna się spokojnie, tak samo rozkręca ją Mac – spokojnie, swoim przymulonym głosem i lajtowym flow, dzięki któremu świetnie płynie po bicie. A to wszystko, aby już w drugim kawałku przyspieszyć i pokazać, że i to się potrafi. Prawdopodobnie dlatego ta płyta jest taka dobra. Kawałki wolniejsze przeplatają się z bardziej żwawymi i nie ma momentu, w którym pomyślelibyśmy sobie ‚nuda’ i przewinęli jakikolwiek kawałek. Nie tylko rap Millera zasługuje tutaj na pochwałę, ponieważ podkłady są równie dobre. Słuchając ich ma się wrażenie czegoś całkiem świeżego i nowego, młodego i lajtowego. Przykładem może być świetne ‚Party On Fifth Ave’.

Niestety po pewnym czasie człowiek trochę zaczyna zauważać, że brakuje tutaj jakichś numerów z sensem, określonym tematem i konceptem oraz celem. Ale szczerze? Jakoś nie bardzo przeszkadza to w odbiorze całości, bo wszystko ładnie pakuje się do uszu i zostaje w głowie na dłuższy czas. Nie wiem czy w najbliższym czasie uda mi się zapomnieć ‚Smile Back’, które po prostu całymi dniami mnie prześladuje.

Da się również zauważyć, że Mac ma cholerną smykałkę do siekania świetnych refrenów. Jeśli przychodzi mu to ot tak, to jeszcze bardziej propsuję chłopaka, bo refreny to udręka chyba każdego próbującego pisać teksty.

Blue Slide Park jest płytą świetną, nową, cudną, inną. Są ludzie, którym nie przypadnie do gustu, ale co mnie to. Żałuję tylko, że w Polsce tak trudno jest dostać tą płytę. Jest to wręcz niemożliwe. Pozostaje zamówienie jej prosto ze Stanów. Mimo wszystko – polecam!

Reklamy
Otagowane , , , , , , , , , , , , , , , ,

One thought on “Mac Miller – Blue Slide Park

  1. shigekatsu pisze:

    Ja to w sumie (mocno)jarałem się kawałkiem „Knock Knock” http://www.youtube.com/watch?v=6bMmhKz6KXg, reszta tracków jakoś mnie nie zachwyciła. Mam nadzieję, że Blue Slide Park okaże się lepsza dla mnie do odbioru. Sam teraz po trochu przesłuchuje ostatni krążek Tech N9ne http://www.youtube.com/watch?v=BCz1WaYs0Ho – trochę cięższe brzmienia. Ale typ jest w pewien sposób magiczny ;P Pozdrawiam i zapraszam do mnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: