The Next BIG Thing – Demotest


Pendulo Studios to twórcy jednej z moich ulubionych serii gier przygodowych. Chodzi oczywiście o Runaway’a, który zamknięty został w trzech świetnych częściach.

Na szczęście żadne szanujące się studio nie może pozwolić sobie na nicnierobienie. Dlatego już w tym miesiącu polską premierę będzie miała kolejna produkcja ludzi z Pendulo, a mianowicie The Next BIG Thing. Tytuł ten jest kolejną przygodówką z grafiką i humorem utrzymanymi w stylu Runaway’a.

W The Next BIG Thing znów będziemy brać udział w przygodach nietypowej dwójki – dziennikarza sportowego Dana Murray’a oraz jego koleżanki Liz Allaire. Świat tej produkcji stylizowany jest na lata pięćdziesiąte, a my poruszać się będziemy głównie w świecie błysków fleszy – Hollywood. Wszystko wydawałoby się normalne, gdyby nie to, że w wykreowanym przez Pendulo Studios świecie rolę producentów filmowych i aktorów przejęły… potwory. Na każdym kroku napotkać można coraz dziwniejsze stwory. Za przykład posłużyć może jeden z producentów, który jest strasznie podobny do Bestii, jednego z X-Menów.

Fabuła rozkręca się w momencie, gdy nasza dwójka dziennikarzy otrzymuje zlecenie, aby udać się na pewną hollywoodzką premierę i przeprowadzić kilka wywiadów ze znanymi osobistościami. Po całej imprezie Dan i Liz stają się świadkami włamania do posiadłości producenta FitzRandolpha. Liz z miejsca postanawia sprawdzić dlaczego ktoś postanowił się włamać, i co ukradł. Niestety Dan i reszta otoczenia nie jest zbyt chętna do pomocy młodej i porywczej dziennikarce. Pewne jest to, że za tym zwykłym włamaniem stoi większa intryga, w którą bohaterowie szybko zostaną wplątani, a ich zadaniem stanie się rozwiązanie wielkiej zagadki.

Pierwszy raz odpalając demo The Next BIG Thing zostałem poproszony o stworzenie własnego profilu z hasłem, a później o wybranie poziomu trudności. Liczba tych poziomów jest standardowa. Pierwszy (zielony) to najłatwiejsza wersja z włączonymi ‚Pomocą’ oraz ‚Istotnymi miejscami’, drugi (żółty) wyłącza ‚Pomoc’, a ostatni (czerwony) wyłącza systemy pomocy i zostajemy zdani tylko na samych siebie, co wg mnie jest najlepszym wyborem.

Cóż, demo jak najbardziej przekonało mnie do tego, że The Next BIG Thing będzie kolejną świetną produkcją Pendulo Studios. I oby na jednej części się nie skończyło.

GAMEPLAY

Reklamy

5 thoughts on “The Next BIG Thing – Demotest

  1. Baluk pisze:

    Wygląda bardzo fajnie, ale kurde no, ostatnio zupełnie nie chce mi się grać w przygodówki. Może kiedyś : >.

  2. edson pisze:

    Nie grałem w Runałeje jeszcze. 😦

  3. Cedrik pisze:

    Nie chciałem zagrać w przygodówki… i nie grałem od kiedy skończyłem Dreamfall. Ale wiesz co? To wygląda… super :>
    Chyba sobie zobaczę.

  4. Madt pisze:

    Najpierw muszę pograć w Runaway. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: